×

Błąd

[OSYouTube] Alledia framework not found

św. Hieronim - 30 września - wspomnienie

Opublikowano: środa, 30 wrzesień 2015

Św. Hieronim

( 345 - 420)

"Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa"

Kim był św. Hieronim, autor łacińskiego przekładu Biblii nazywanego powszechnie Wulgatą?

Jeden z najbardziej znanych Ojców Kościoła. Zaliczony został w poczet świętych, choć jego droga do świętości nie była prosta i krótka. Człek charakterny, porywczy, obdarzony ciętym językiem, wręcz awanturny. Z drugiej strony asceta, wyciszony mnich, mistrz dla swoich uczniów, naukowiec - biblista i wrażliwy na piękno słowa tłumacz.

Św. ojciec Pio z Pietrelciny - 23 września - wspomnienie

Opublikowano: środa, 23 wrzesień 2015

Święty ojciec Pio z Pietrelciny

Francesco Forgione

( 25 maja 1887 - 23 września 1968)

prezbiter, włoski kapucyn, stygmatyk


"Pozostań ze mną, Panie! Twoja obecność jest dla mnie konieczna, abym o Tobie nie zapominał. Ty wiesz, jak łatwo Cię opuszczam. Pozostań ze mną, Panie, bo jestem słaby i potrzebuję Twojej mocy, abym tak często nie upadał. Pozostań ze mną, bo jesteś moim życiem, a bez Ciebie popadam w zniechęcenie. Pozostań ze mną, Panie! Ty jesteś moim światłem, a bez Ciebie pogrążam się w ciemności. Pozostań ze mną, aby mi wskazywać Twoją wolę. Pozostań ze mną, abym mógł słyszeć Twój głos i iść za Tobą. Pozostań ze mną, Panie! Bardzo pragnę Ciebie miłować i zawsze być z Tobą. Pozostań ze mną, jeżeli chcesz, abym Ci dochował wierności. Pozostań ze mną, bo moja dusza, choć biedna, pragnie być dla Ciebie miejscem pociechy i gniazdem miłości. Pozostań ze mną, Panie Jezu! Ciemność zapada i dzień się już kończy... to znaczy, że życie mija, a zbliża się śmierć, sąd, wieczność. Muszę odzyskać siły, by w drodze nie ustać, dlatego potrzebuję Ciebie. Ciemność zapada i śmierć się zbliża. Lękam się mroków, pokus, oschłości, krzyży, cierpień, dlatego pośród nocy i wygnania bardzo potrzeba mi Ciebie, Panie Jezu. Pozostań ze mną, Jezu! Pośród nocy tego życia, wśród zagrożeń potrzebuję Ciebie. Spraw, abym tak, jak Twoi uczniowie, poznał Ciebie przy łamaniu chleba. Spraw, aby Komunia Święta była dla mnie światłem rozpraszającym ciemności, wspierającą mnie siłą i jedyną radością mego serca. Pozostań ze mną, Panie! W godzinie śmierci chcę być z Tobą zjednoczony przez Komunię Świętą albo chociaż przez łaskę i miłość. Pozostań ze mną, Jezu! Nie proszę Cię o Boskie pociechy, bo na nie nie zasługuję, ale o dar Twojej obecności. O tak! Bardzo Cię o to proszę! Pozostań ze mną, bo tylko Ciebie szukam, Twojej miłości, Twojej łaski, Twojej woli, Twego Serca, Twego Ducha, bo Ciebie miłuję i nie pragnę innej nagrody niż większego miłowania Ciebie na ziemi miłością mocną, szczerą, z całego serca, aby potem przez całą wieczność miłować Ciebie doskonale. Amen.”

21 września - święto św. Mateusza, Apostoła i Ewangelisty

Opublikowano: niedziela, 20 wrzesień 2015

Święty Mateusz

( ok 69 rok)

Lewi Syn Alfeusza

Apostoł i Ewangelista


"Gdy Jezus wychodził z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego : Pójdź za Mną! On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów : Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami? On, usłyszawszy to, rzekł : Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych , ale grzeszników" ( Mt 9, 9-13).


Nad uroczym jeziorem Genezaret, w miejscu gdzie krzyżowały się wszystkie trakty i gdzie kupcy ładowali towary, leżało zamożne miasto Kafarnaum. Za czasów Chrystusa Palestyna była pod rządem rzymskim, który nakładał na żydów ogromne podatki i cła. Celnicy byli przedmiotem największej nienawiści żydów z powodu chciwości i ucisku, jakiego się dopuszczali. Takim celnikiem w Kafarnaum był Lewi, syn Alfeusza, który po powołaniu przybiera imię - Mateusz, to jest „dar Boży". W Kafarnaum często przebywał też Jezus z Nazaretu, wielki Nauczyciel, oczekiwany Mesjasz - Chrystus. Tu miewał kazania w synagodze albo nad brzegiem jeziora i działał wiele cudów; stąd też nazywało się Kafarnaum "Jego miastem”.

Jednym z cudów Jezusa, było cudowne uzdrowienie paralityka, którego spuszczono przez otwór zrobiony w suficie mieszkania ( Mt 9, 1-8). O tym cudzie dowiedział się Mateusz, gdyż natychmiast rozniosły go setki ust. Słyszał zapewne także, wcześniejsze mowy pokutne Jana Chrzciciela.

Pewnego dnia Mateusz jak zwykle wykonywał swoją pracę. Pobierał opłaty za przejazdy przez jezioro i przewóz towarów. A Jezus wyszedł nad jezioro, aby nauczać...

Św. Stanisław Kostka - 18 września - wspomnienie

Opublikowano: czwartek, 17 wrzesień 2015

Św. Stanisław Kostka

( 1550 - 15 sierpnia 1568)

"Do wyższych rzeczy zostałem stworzony"


" … pewnego poranka, po przyjęciu Komunii Świętej, opuścił Wiedeń bez wiedzy swojego opiekuna i swojego brata. Wyrzekł się dość znacznej ojcowizny, pozostawił odzież, której używał w domu i w szkole, a przyodziawszy płócienne i pospolite odzienie, z kijem w ręku udał się w drogę jak zwyczajny, ubogi prostak. Tylko Bóg wie, co będzie z nim dalej, ufamy jednakże, że to wszystko się stało nie bez

natchnienia Bożego. Był zawsze taki stały w swoim postanowieniu, iż wydaje się nam, że w tym wypadku działał pod wpływem łaski, a nie z jakiegoś chłopięcego kaprysu".

List ten, z datą 1 września 1567 r., wysłał za "uciekinierem" przełożony domu jezuitów w Wiedniu. Adresatem był generał zakonu - św. Franciszek Borgiasz. Tymczasem zbieg, który "działał pod wpływem łaski", był już od dwudziestu dni w drodze. Kierował się jednak nie do Rzymu, gdzie rezydował generał, ale do Augsburga - do niemieckiego prowincjała św. Piotra Kanizjusza. Gdy go tam nie zastał, ruszył do Dylingi w Bawarii. Po kilkunastu tygodniach, mając za sobą 650 kilometrów marszu, szlachetnie urodzony młodzieniec został przyjęty (na próbę) do wymarzonego zakonu. Przeznaczono go do służby w konwikcie: miał sprzątać pokoje i pomagać w kuchni.

 

 

3 września - wspomnienie św. Grzegorza Wielkiego

Opublikowano: czwartek, 03 wrzesień 2015

Św. Grzegorz I Wielki

(590–604)

papież i doktor Kościoła


Urodził się około 540 roku w Rzymie. W wieku 30 lat był już pretorem (namiestnikiem) Rzymu. Po złożeniu urzędu został mnichem i oddał się modlitwie. Doceniany przez kolejnych papieży, został w końcu wybrany na biskupa Rzymu. Ocalił miasto przed najazdem Longobardów, przyniósł Italii pokój. Zreformował liturgię, rozwinął misje w zachodniej Europie.

Grzegorz I wiedział, że bez Chrystusa nic nie zdziała. Dlatego zdziałał tak wiele.


Na długo zapamiętano w Rzymie rok 590. Początkiem nieszczęść była wielka powódź. Tyber zalał wiele domostw. Jeszcze wody dobrze nie opadły, gdy rozszalała się epidemia dżumy, bodaj największa od założenia miasta. „Czarna śmierć” kosiła małych i wielkich tysiącami, bez różnicy zaglądała do domów biedoty i do pałaców. Wśród jej ofiar był także papież Pelagiusz II. Na jego następcę wybrano Grzegorza, dawnego namiestnika Rzymu. Od czasu jednak, gdy sprawował władzę nad miastem, minęło wiele lat. Był jeszcze młodym człowiekiem, gdy zachwycił się zakonem św. Benedykta. Zapałał gorącym pragnieniem życia tylko dla Boga. Złożył więc najważniejszy w Italii urząd. Ze swojego wielkiego majątku ufundował sześć klasztorów na Sycylii, jeden w Rzymie, a i własny dom przebudował na klasztor. Resztę pieniędzy rozdał biednym. Kolejni papieże nie pozwolili mu jednak usunąć się z życia publicznego. Wykorzystywali jego wielkie zdolności. Pelagiusz II wysłał go nawet na 6 lat do Konstantynopola, jako swojego wysłannika na dwór cesarski. Ale i tam Grzegorz pozostał skromnym mnichem.