×

Błąd

[OSYouTube] Alledia framework not found

Św. Rita z Cascii - wspomnienie 22 maja

Opublikowano: poniedziałek, 22 maj 2017

Św. Rita z Cascii

 

Margarita Lotti ( 1381 - 22 maja 1457)

 Augustynianka, stygmatyczka.

Patronka spraw trudnych, orędowniczka w sytuacjach beznadziejnych.

 

 

 

ŚW. RITA - RÓŻA I CIERŃ

 

Cudowne narodziny.

 

Jest rok 1381. Wśród wzgórz włoskiej prowincji Umbria, w niewielkiej wiosce Rocca - Porena, przychodzi na świat dziewczynka. Jej narodziny, przyjęte z radością, są tyleż błogosławione, co niespodziewane. Rodzice, Amata i Antonio Lotti, w ciągu swego kilkunastoletniego bezdzietnego pożycia, zdążyli się już pogodzić z myślą, że widocznie nie jest im pisane potomstwo. Taka widać wola Boża. Zresztą nie ma czasu na użalanie się nad sobą, kiedy trzeba w pocie czoła uprawiać rolę i doglądać stad, żeby zarobić na życie.

   Amata i Antonio mają też i inne zajęcie. Czasy są niespokojne. W rozdrobnionych politycznie Włoszech możne rody walczą o władzę w poszczególnych miastach, a Kościół przeżywa jeden z większych kryzysów w swojej historii. Od trzech lat próbuje nim rządzić dwóch papieży i najtęższe głowy na próżno usiłują dociec, który z nich jest rzeczywistym następcą świętego Piotra! W chaosie i niepewności namiętności ludzkie szaleją ze zdwojoną siłą. Porachunki rozstrzyga się we własnym zakresie. Powszechnie panuje prawo wendetty - za krzywdę wyrządzoną swoim, mężczyzna mści się na rodzinie krzywdziciela.  To z kolei rodzi kolejną zemstę i łańcuch przemocy ciągnie się w nieskończoność - chyba, że obie rodziny dojdą do porozumienia, zwykle przy pomocy rozjemców, którymi są cieszący się ogólnym poważaniem obywatele. Taką właśnie rolę pełnią małżonkowie Lotti, a ich wpływ wykracza poza rodzinną wioskę, obejmując także pobliskie miasto Cascia. Sami nie mogąc przekazać życia potomstwu, chronią przed przemocą dzieci innych rodziców, wnosząc pokój w swoje otoczenie.

   W to uregulowane, oddane Bogu i ludziom życie wkracza teraz maleńka Margarita zwana powszechnie Ritą, pod którym to zdrobnieniem przejdzie do historii. Sąsiedzi nie mają wątpliwości - Bóg słusznie pobłogosławił tym dobrym ludziom, którzy nareszcie mają dla kogo pracować i od kogo spodziewać się wyręki na starość. To istny cud. Poza tym, mała nie wyrosła jeszcze z kolebki, a już opowiada się o niej zdumiewające rzeczy. Rodzice, idąc do pracy w polu, zostawiają zwykle córeczkę przy miedzy, na tyle blisko, by usłyszeć jej płacz. Któregoś dnia znajomy rolnik zranił się mocno w rękę, a idąc do jednego z pobliskich domów na opatrunek, zmartwiał, widząc, że wokół małej kręci się cały rój pszczół. Zapominając o ranie, rzucił się na ratunek, lecz ku swemu zdziwieniu stwierdził, że pszczoły - ku wyraźnej uciesze przyglądającej im się spokojnie dziewczynki - fruwają tuż przy jej twarzy, nie czyniąc jej żadnej krzywdy. Kiedy tak patrzył, rana zabliźniła się, nawet nie wiedzieć kiedy. Można wierzyć w tę opowieść lub nie, ale przecież ręka zdrowa!

   Jednak początkowe poruszenie niespodziewanym wydarzeniem w rodzinie Lotti szybko mija i dzieciństwo małej Rity upływa spokojnie, wpisując się w ustalony rytm życia mieszkańców wioski. Wychowywana bogobojnie przez starszych rodziców dziewczynka pomaga w pracach domowych, bawi się z dziećmi sąsiadów, a także - co nie jest wcale w owych czasach rzeczą oczywistą - uczy się czytać i pisać. Wraz z rodzicami uczęszcza do kościoła parafialnego Świętego Augustyna w Cascii, korzystając z posługi duszpasterskiej tamtejszych zakonników. Odwiedza też czasem przynajmniej jedną z czterech żeńskich wspólnot zakonnych Cascii, klasztor sióstr augustynianek, gdzie mieszka jej krewna i gdzie znajduje się bliski jej sercu obraz Jezusa w koronie cierniowej.

 

Pierwszy krzyż. 

 

Wchodząc w wiek, kiedy inne dziewczęta oglądają się za chłopcami, Rita z coraz większą tęsknotą kieruje wzrok na mury klasztoru Świętej Marii Magdaleny. To nie dziecinna mrzonka. Czternastoletnie dziewczynka dobrze wie, czego chce, osiągnęła już przecież właściwy wiek do zawierania zaręczyn. Jej postanowienie natrafia jednak na silny opór rodziców. Choć sami pobożni, nie tak wyobrażają sobie przyszłość córki, której chcieliby zapewnić dobre, spokojne życie. Czy Kościół przeżywający tak poważny kryzys przywództwa, potrafi zatroszczyć się o bezpieczeństwo gromadki bezbronnych zakonnic, wśród których są siostry w wielu różnych rodzin, należących nieraz do przeciwnych stronnictw politycznych? Czy klasztorne mury zdołają uchronić je przed zamieszkami lub plagą wendetty? Niech lepiej Rita wyjdzie za mąż, a wtedy, gdy zabraknie rodziców, będzie miała pewną opiekę i wsparcie.

   Zresztą nadarza się, co ważne, odpowiedni kandydat, Paweł Mancini, strażnik miejski czuwający nad bezpieczeństwem mieszkańców. Rodzice bez wahania powierzą swoją jedynaczkę temu zaradnemu, energicznemu mężczyźnie.

Czytaj więcej...

Św. Andrzej Bobola - wspomnienie 16 maja

Opublikowano: środa, 17 maj 2017

Święty Andrzej Bobola 

 

(30 listopada 1591 - 16 maja 1657)

 Męczennik, Patron Polski 

 

Święty Andrzej Bobola. Łowca dusz.

 

Usłyszałem pukanie, a później poczułem mocne uderzenie w prawe ramię. Zobaczyłem nad sobą zwalistą postać w czarnej sutannie. Była druga w nocy. W pierwszej chwili pomyślałem, że to napad na plebanii - tak wspomina swoje pierwsze „spotkanie” z Andrzejem Bobolą ks. Stanisław Niźnik. Trudno się dziwić, że znany z porywczego charakteru święty w ten nietuzinkowy sposób postanowił przypomnieć o sobie pracującemu w Strachocinie księdzu proboszczowi. Czego można było się spodziewać po jezuicie, którego jeden z przełożonych uznał, ze względu na gwałtowność charakteru,  „za niezdatnego do nauczania w szkołach i piastowania urzędu przełożonego”?

 

Pojawienie się w Strachocinie to nie był pierwszy przypadek, gdy święty Andrzej „interweniował” w swojej sprawie. Dopominał się bowiem o należną mu cześć wielokrotnie i w sposób bardzo intensywny.

Czytaj więcej...

Święty Józef - wspomnienie 1 maja

Opublikowano: poniedziałek, 01 maj 2017
ŚWIĘTY JÓZEF

 

 Syn Jakuba, potomek króla Dawida z pokolenia Judy. 

 Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny.

 Opiekun i wychowawca Jezusa.

 

 

Ewangelia wg. św. Mateusza 1, 18 - 25

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.  Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów».  A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: "Bóg z nami". Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.

 

Co można powiedzieć o św. Józefie?  I dużo i mało

Potężny Patron, cichy Święty, "niemy" Święty, którego ani jedno słowo nie zostało zapisane na kartach Ewangelii. Małżonek Maryi, który jest przykładem współpracy z planem Boga przez miłość, czystość, wiarę i wytrwałość. Wierny małżonek, cenny współopiekun nad Jezusem. Dzięki zapobiegliwości i pracowitości zapewniał rodzinie utrzymanie. Odznaczał się sprawiedliwością i mocą w codziennym wykonywaniu zadania powierzonego mu przez Ojca Niebieskiego.

 

Trudno być „ aktorem drugiego planu”, trudno być w cieniu - a takim był właśnie Józef - nie mówił nic, a był przez miłość, czystość, wiarę i wytrwałość wierny w małych rzeczach.

Z objawień Maryi dla o. Gobi wiemy, że z wielką miłością przypatrywał się Józef każdego dnia wzrostowi Jezusa, Syna Bożego. Jezus zaś odwzajemniał się głęboką miłością do Józefa. Słuchał go i był mu posłuszny. Cnoty Józefa pozwoliły mu wypełnić jego niepowtarzalną opatrznościową misję. Cichość i milczenie, ukryte życie Józefa, to cnoty godne naśladowania. Dziś jest to jedno z największych powołań dla Kościoła, dla utrzymania wiary na ziemi. Życie z dala od hałasu i zgiełku, daleko od krzyków i otaczającej nas coraz bardziej wrzawy. Maryja mówi - trwajcie jak Józef - w wewnętrznym spokoju, w cichej rozmowie z Jezusem oraz ze Mną, waszą Matką.

 

Trwanie w modlitwie pokornej i ufnej, czystość i cichość, a przy tym duch walki, codzienna praca, wytrwałość, cierpliwość i wielka dobroć. Hart ducha, odwaga i męstwo. Takie cechy charakteryzują Józefa, którego powinniśmy naśladować. Z ogromnym oddaniem strzegł zagrożonego życia Jezusa już od poczęcia. Zaufał Nadziei, wbrew ludzkiej nadziei. 

 

Był wspaniałym człowiekiem, oddanym i kochającym mężem, opiekunem i ojcem. Pokazał swoim świadectwem życia, że wiarą można góry przenosić i dokonywać wielkich rzeczy; że w życiu człowiek uświęca się przez kształtowanie zwyczajnych, ludzkich, prostych cnót, prawdziwych i autentycznych. 

Czytaj więcej...

Św. Katarzyna ze Sieny - wspomnienie 29 kwietnia

Opublikowano: sobota, 29 kwiecień 2017

ŚW. KATARZYNA ZE SIENY

 

( 1347 - 1380)

 

Patronka Włoch i Europy, mistyczka.

  

Kościół katolicki wspomina dziś św. Katarzynę ze Sieny, mistyczkę i stygmatyczkę, doktora Kościoła i patronkę Europy. Choć była niepiśmienna, utrzymywała kontakty z najwybitniejszymi ludźmi swojej epoki. Przyczyniła się znacząco do odnowy moralnej XIV-wiecznej Europy i odbudowania autorytetu Kościoła. Dziś bardzo potrzebne jest Jej wstawiennictwo za Europą naszych czasów, która ponownie przechodzi kryzys moralny. 

 

Św. Katarzyna to wielka mistyczka i doktor Kościoła - nie ma takiej drugiej świętej w dziejach chrześcijańskiej Europy. Pouczała papieży, kardynałów i arystokratyczne rody włoskich miast. W podróży towarzyszył jej nieustannie orszak wielbicieli - poetów, malarzy i dobrze urodzonych młodzieńców; jej dzieło : „ Dialog o Bożej Opatrzności”, stawia ją w jednym szeregu z Petrarką i Boccacciem. Dzięki niej papież powrócił z „ niewoli awiniońskiej”. Umarła młodo, ale to nie koniec rewolucyjnego ducha, którego ponieśli w świat jej wybitni współtowarzysze i emisariusze Bożej Sprawy, m. in. bł Rajmund z Kapui.

  

Pielgrzymi odwiedzający Rzym mogą na prawym brzegu Tybru, obok zamku Świętego Anioła, natknąć się na pomnik Katarzyny. Jej postać wykuta z białego marmuru jest przedstawiona jakby biegła z pośpiechem w stronę Bazyliki św. Piotra. W samym centrum Wiecznego Miasta, nieopodal Panteonu, w dominikańskim Kościele Santa Maria sopra Minerva przy głównym Ołtarzu jest grób Świętej. Ci zaś, którzy dotarli do Sieny, mogli tam odwiedzić dom rodzinny Katarzyny i oglądać pamiątki po Niej.

 

Ważniejsze jednak jest spotkanie z Katarzyną poprzez lekturę jej żywotu i niezwykłych dzieł, które przyniosły jej zasłużony tytuł doktora Kościoła. Zapoznajmy się z Jej wspaniałym żywotem ( kliknij czytaj więcej)

Czytaj więcej...

św. Wojciech - wspomnienie 23 kwietnia

Opublikowano: poniedziałek, 24 kwiecień 2017

 

 

 św. Wojciech

 

( 956 - 997)

czeski duchowny katolicki,

biskup praski, misjonarz, męczennik,

święty Kościoła katolickiego

 

główny patron Polski

 

 

Wśród urokliwych lasów na pograniczu woj. pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, w diecezji elbląskiej, leży niewielka wioska Święty Gaj. Nie wszyscy wiedzą, że według najbardziej prawdopodobnej hipotezy, właśnie tutaj zginął męczeńską śmiercią jeden z głównych patronów Polski - św. Wojciech.

 

Średniowieczne kroniki odnotowały: „Z trójki wędrowców tylko Wojciech miał szaty duchownego. Wzięto w pęta wszystkich, Wojciecha zaprowadzono na wzgórze, do jakiegoś uświęconego zapewnie gaju. Wówczas zajadły Sicco, wstrząsając włócznią z całych sił, ugodził Wojciecha, na wskroś przebijając mu serce. On zaś, obejmując przyjaciółkę śmierć, wyciągnął ramiona jak na krzyżu, który tak bardzo miłował”. 

 

Czytaj więcej...