×

Błąd

[OSYouTube] Alledia framework not found

Miejsce dla Boga

Opublikowano: sobota, 11 grudzień 2021
IIIniedziela adwentu swieca adwent 1Ewangelia (Łk 3, 10-18)
Zapowiedź nowego chrztu
 
Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: «Cóż mamy czynić?» On im odpowiadał: «Kto ma dwie suknie, niech się podzieli z tym, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni».
 
 
 
Przyszli także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i rzekli do niego: «Nauczycielu, co mamy czynić?» On im powiedział: «Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co wam wyznaczono».
 
Pytali go też i żołnierze: «a my co mamy czynić?» On im odpowiedział: «Na nikim pieniędzy nie wymuszajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na waszym żołdzie».
 
Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem. Ma on wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».
 
Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.
 
 
Co mamy czynić? To proste pytanie o wskazówki na drodze do zbawienia, ale też pytanie o... tożsamość. To, jak postępujemy, mówi o tym, kim naprawdę jesteśmy. Więcej: to, jak postępujemy, zmienia nasze myślenie, zmienia nas samych.
Jan Chrzciciel odpowiada: dostrzegaj bliźniego i dziel się z nim tym, co masz. Nie oszukuj. Nie traktuj źle innych. Po prostu - kochaj. Proste i trudne zarazem. Ale możliwe. I niezbędne, żeby się przygotować na przyjście Jezusa, na przyjęcie tego wszystkiego, co chce mi dać. 
 
Bo On przede wszystkim chce objawić mi swoją wolę i pozwolić w niej odkryć, kim naprawdę jestem. 
 
Czego można się nauczyć od Jana Chrzciciela? 
Pokornej miłości. Wyrażonej w słowach: " idzie mocniejszy ode mnie." Jak on musiał kochać Boga, żeby w ten sposób mówić o Jezusie, swoim młodszym kuzynie, i nigdy nie chcieć skupiać uwagi słuchaczy na sobie. Jak bardzo musiał kochać ludzi, by przez całe życie chcieć ich na spotkanie z Jezusem przygotować. Jak mało zależało mu na sobie - głoszenie prawdy i napominanie było dla niego ważniejsze, było tak ważne, że zgodził się iść za nie do więzienia.
 
Pokorna miłość: zdolność do tego, by we własnym życiu zawsze robić miejsce dla Boga. Pierwsze miejsce. 
Odsłony: 282