Święta Małgorzata Maria Alacoque - wspomnienie 14 października

Kategoria: Święci i Patroni Opublikowano: sobota, 14 październik 2017 Agnieszka Malicka Drukuj E-mail


 
Św. Małgorzata Maria Alacoque

( 1647 - 1690)

 

„Odpowiadajcie Mu zatem miłością na miłość 

i nigdy nie zapominajcie o Tym,

Którego miłość do was,

pchnęła aż do śmierci."

 

    

 

 

Boski Zbawiciel wybrał świętą Małgorzatę Marię Alacoque na apostołkę nabożeństwa ku czci Swego Boskiego Serca. Dzięki skromnej i pobożnej zakonnicy z Paray-le-Monial, nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa rozpowszechniło się na cały świat, a ludzkość dowiedziała się o wielkim skarbcu miłości, jakim jest Serce Jezusa.

Małgorzata jest nazywana „ świętą od Serca Jezusowego”. W jednym z listów napisała : „ To Boże Serce jest niezgłębioną otchłanią wszelkich dóbr, do której ubodzy mają się zwracać we wszystkich swoich potrzebach. Ono jest otchłanią radości, w której przepadają wszystkie nasze smutki. Jest otchłanią pokory przeciwko naszej pysze, jest otchłanią miłosierdzia dla nieszczęśliwych, jest wreszcie otchłanią miłości, w której powinniśmy ukryć całą naszą nędzę.”

 

Co powiedział Świętej Małgorzacie Marii nasz Zbawiciel Jezus Chrystus, i co obiecał tym, którzy czcić będą Jego Boskie Serce?

 

Święta Małgorzata Alacoque urodziła się 22 lipca 1647 r. we francuskiej miejscowości Lauthecour jako piąte dziecko Klaudiusza, notariusza i sędziego królewskiego. Trzy dni później została ochrzczona. W wieku zaledwie czterech lat Małgorzata złożyła ślub dozgonnej czystości. Ojciec Małgorzaty zmarł wcześnie pozostawiając małżonkę z siedmiorgiem dzieci. W chwili śmierci ojca, nasza święta miała osiem lat. Oddano ją wtedy do kolegium klarysek urbanistek w Charolles. Ciężka choroba zmusiła jednak młodą Małgorzatę do powrotu do domu. Choroba trwała cztery długie lata, jednak to właśnie dzięki niej dziewczynka dojrzała duchowo.

 

Małgorzata czuła wielki głód Boga. Jej pragnieniem było poświęcić się Najwyższemu. W wieku 24 lat wstąpiła do zakonu wizytek w miejscowości Paray-le-Monial. Habit zakonny przywdziała Małgorzata 25 sierpnia 1671 r. W latach 1685-1687 była mistrzynią nowicjuszek. A ponadto dwa razy piastowała urząd asystentki przełożonej. Małgorzata zmarła w opinii świętości 17 października 1690 roku.

 

"Ogromną łaskę wyświadczył mi Boski Oblubieniec…"

 

Najważniejszym momentem pobożnego życia św. Małgorzaty Marii było objawienie jej 27 grudnia 1673 roku, przez Zbawiciela, Nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jak sama napisała: 

 

"Ogromną łaskę wyświadczył mi Boski Oblubieniec, której ja zupełnie nie jestem godna, że pozwolił mi spoczywać na swym Sercu wraz z umiłowanym uczniem i podarował mi to Serce wraz z krzyżem swoim i swoją miłością". 

 

Przyszła wtedy adorować Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Boski Zbawiciel otworzył swoją pierś i powiedział: 

 

"Moje Boskie Serce płonie tak silną miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych gorejących płomieni, zamkniętych w Moim łonie. Ono pragnie je rozlać za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi skarbami". 

 

Po tych słowach Pan Jezus wziął serce swojej służebnicy i symbolicznie umieścił je w swoim Sercu. Następnie wyjął je ze swego Serca i oddał gorejące serce Małgorzacie. Podczas drugiego objawienia św. Małgorzata ujrzała Serce Boże na tronie, jaśniejące jak słońce. Pan Jezus jej objawił, że w tym celu chce wprowadzić nowe nabożeństwo, aby ratować wiele dusz od zguby wiecznej, a dla sprawiedliwych być drogą ich większego uświęcenia.

 

Pewnego dnia, gdy Małgorzata modliła się przed Najświętszym Sakramentem po raz trzeci ukazał jej się Pan Jezus "jaśniejący chwałą, ze stygmatami pięciu ran, błyszczącymi jak słońce (...). Z Jego świętej postaci biły promienie, a z piersi płomienie jakby z ogniska gorejącego. Pan Jezus rozwarł swoją pierś i ukazał swe miłujące i najbardziej uwielbienia godne Serce, które było źródłem tych promieni". 

Chrystus powiedział do swej wybranki: 

 

"Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, a w zamian za to otrzymuje wzgardę i zapomnienie. Ty przynajmniej staraj się mi zadość-uczynić, o ile to będzie w twojej mocy, za ich niewdzięczność". 

 

Następnie Zbawiciel zażądał od Małgorzaty, by często przystępowała do Komunii świętej w pierwsze piątki miesiąca, a w każdą noc z czwartku na pierwszy piątek, by uczestniczyła w Jego konaniu śmiertelnym w Ogrójcu między godziną 23 a 24.

 

 

Ostatnie objawienie miało miejsce w tej samej kaplicy w czasie oktawy Bożego Ciała 16 czerwca 1675 roku. Kiedy Święta klęczała przed tabernakulum, ukazał jej się Pan Jezus i powiedział: 

 

"Żądam, żeby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto na uczczenie mojego Serca i na wynagrodzenie mi przez Komunię świętą i inne praktyki pobożne za zniewagi, jakich doznaję, gdy w czasie oktawy jestem wystawiony na ołtarzach. W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób Sercu memu oddadzą cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia". 

 

Kiedy Małgorzata zapytała, jak może to spełnić, otrzymała polecenie, że ma udać się do o. Klaudiusza de la Colombiere, przełożonego domu jezuitów w Paray-le-Monial, który był wtedy spowiednikiem sióstr wizytek: 

 

"Powiedz mu - mówił Jezus - że ma uczynić wszystko, co jest w jego mocy, aby to nabożeństwo rozszerzyć i w ten sposób pocieszyć me Serce”.

 

Odtąd ten świątobliwy jezuita był gorącym apostołem nabożeństwa do Serca Bożego.

 

Wyniesiona do chwały ołtarzy.

Beatyfikacja Małgorzaty Marii 18 września 1864 przez papieża bł. Piusa IX i kanonizacja, dokonana 13 października 1920 przez Benedykta XV, były ostateczną aprobatą nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa. W kościele wizytek w Paray-le-Monial znajduje się kaplica św. Małgorzaty Marii Alacoque. Tam, w ołtarzu, spoczywają jej śmiertelne szczątki. Święta leży w trumnie za szkłem, oczekując na dzień zmartwychwstania.

 

" To nabożeństwo, jest ostatnim wysiłkiem Jego Miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w ostatnich czasach" - Św. Małgorzata Maria Alacoque

 

Obietnice Jezusa Chrystusa dane za pośrednictwem św. Małgorzaty Marii Alacoque Tym, którzy czcić będą Moje Serce Najświętsze:

 

• Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.

• Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.

• Będę sam ich pociechą we wszystkich smutkach i utrapieniach życia.

• Będę ich ucieczką najbezpieczniejszą w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.

• Błogosławić będę wszystkim ich zamiarom i sprawom.

• Grzesznicy znajdą w Mym Sercu źródło i całe morze niewyczerpanego nigdy miłosierdzia.

• Dusze oziębłe staną się gorliwymi.

• Dusze gorliwe szybko dostąpią wielkiej doskonałości.

• Zleję obfite błogosławieństwo na te domy, w których obraz Serca Mego Boskiego będzie zawieszony i czczony.

• Kapłanom dam moc zmiękczania serc najzatwardzialszych.

• Imiona osób, które rozpowszechniać będą nabożeństwo do Mego Boskiego Serca, będą w nim zapisane i na zawsze w nim pozostaną.

• Przystępującym przez 9 z rzędu pierwszych piątków miesiąca do Komunii Świętej dam łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski ani bez sakramentów świętych , a to Serce Moje stanie się dla nich ucieczką w godzinę śmierci.

 

Obietnica dla rodziny osobiście poświęconej Bożemu Sercu:

 

Boskie Serce wynagrodzi nie tylko im (duszom Jemu poświęconym) osobiście, lecz także ich najbliższym (krewnym), na których Ono spogląda okiem Miłosierdzia, by im przyjść z pomocą we wszystkich ich potrzebach, byle oni zwracali się do Niego z ufnością.

 

Jezu, niech Twoje Serce

będzie dla mnie siłą w walce,

podporą w słabości,
światłem i przewodnikiem w ciemności,
uzupełnieniem w moich brakach,
uświęceniem moich intencji i działań.
O Serce Jezusa,
zniszcz we mnie wszystko to,
co pochodzi ode mnie,
i umieść na tym miejscu to, co jest Twoje.
Przemień mnie w siebie.
Pragnę żyć tylko przez Ciebie i dla Ciebie.
Bądź więc moim życiem, moją miłością.

Bądź dla mnie wszystkim. 

 

 

fot.VICONA (kaplica Serca Pana Jezusa w Bazylice jasnogórskiej)

Odsłony: 477