Święty Łukasz Ewangelista - Święto 18 października

Opublikowano: środa, 18 październik 2017 Agnieszka Malicka

Święty Łukasz

 

Ewangelista

 

 

„Słowa Ewangelii najmocniej mnie do siebie pociągały i zawsze łatwiej mi było czytać i rozważać te słowa z ust najświętszych pochodzące, niż wszelkie książki najznakomitszych autorów." - św. Teresa od Jezusa

 

Łukasz napisał trzecią Ewangelię i Dzieje Apostolskie. Był syryjskim medykiem, nawrócił się na chrześcijaństwo, należał do wspólnoty w Antiochii i był współpracownikiem Świętego Pawła, towarzysząc mu w licznych podróżach apostolskich. W swojej Ewangelii, charakteryzującej się zgromadzonymi w niej przypowieściami o miłosierdziu, wiele uwagi poświęcił dzieciństwu Jezusa, być może dzięki bezpośredniemu świadectwu Matki Bożej.

Jest przedstawiany jako piszący Ewangelię lub malujący portret Matki Bożej.

 

Niżej świadectwo o św. Łukaszu oraz Jego Dzieło  "Ewangelia wg. św. Łukasza" w formie słuchowiska z udziałem najlepszych polskich aktorów, w nowoczesnej oprawie muzycznej i dźwiękowej.

Czytaj więcej...

Święta Małgorzata Maria Alacoque - wspomnienie 14 października

Opublikowano: sobota, 14 październik 2017 Agnieszka Malicka


 
Św. Małgorzata Maria Alacoque

( 1647 - 1690)

 

„Odpowiadajcie Mu zatem miłością na miłość 

i nigdy nie zapominajcie o Tym,

Którego miłość do was,

pchnęła aż do śmierci."

 

    

 

 

Boski Zbawiciel wybrał świętą Małgorzatę Marię Alacoque na apostołkę nabożeństwa ku czci Swego Boskiego Serca. Dzięki skromnej i pobożnej zakonnicy z Paray-le-Monial, nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa rozpowszechniło się na cały świat, a ludzkość dowiedziała się o wielkim skarbcu miłości, jakim jest Serce Jezusa.

Małgorzata jest nazywana „ świętą od Serca Jezusowego”. W jednym z listów napisała : „ To Boże Serce jest niezgłębioną otchłanią wszelkich dóbr, do której ubodzy mają się zwracać we wszystkich swoich potrzebach. Ono jest otchłanią radości, w której przepadają wszystkie nasze smutki. Jest otchłanią pokory przeciwko naszej pysze, jest otchłanią miłosierdzia dla nieszczęśliwych, jest wreszcie otchłanią miłości, w której powinniśmy ukryć całą naszą nędzę.”

 

Co powiedział Świętej Małgorzacie Marii nasz Zbawiciel Jezus Chrystus, i co obiecał tym, którzy czcić będą Jego Boskie Serce?

Czytaj więcej...

św. Antoni z Padwy - wspomnienie 13 czerwca

Opublikowano: wtorek, 13 czerwiec 2017 Agnieszka Malicka

 

Święty Antoni z Padwy 

( 1195 Lizbona - 13 czerwca 1231)

 

Antoni Padewski, właśc. Fernando Martins de Bulhões, pol. Ferdynand Bulonne – portugalski teolog, franciszkanin, święty Kościoła katolickiego, prezbiter i doktor Kościoła. Od czasów Piusa XII nazywany Doctor Evangelicus. 

Mistrz ewangelicznej pokory.

 

     

 

Poznaj niezwykłego Świętego - Świętego Antoniego z Padwy, który tak ukochał Pana Boga, że wyprasza wszystkim potrzebującym zdroje łask. Przekonuje, by mówić „nie” zniechęceniu, poczuciu porażki, obawom.  Zachęca nas, by ufać Jezusowi Chrystusowi, Który jest sensem życia.

Św. Antoni, wierny do końca Chrystusowi, nazywany Padewskim Lekarzem Dusz, może nam pomóc wyprosić u Pana Boga ogromną ziemską łaskę - Pokój Serca bez względu na okoliczności życia.

 

Św. Antoni z Padwy mówił, że jeśli jakaś rzecz czy kwestia nie jest warta poruszenia nieba i ziemi – zostaw ją. Bez żalu porzuć i zapomnij. Życie to chwila. Szkoda ją przegapić.

Czytaj więcej...

Św. Rita z Cascii - wspomnienie 22 maja

Opublikowano: poniedziałek, 22 maj 2017 Agnieszka Malicka

Św. Rita z Cascii

 

Margarita Lotti ( 1381 - 22 maja 1457)

 Augustynianka, stygmatyczka.

Patronka spraw trudnych, orędowniczka w sytuacjach beznadziejnych.

 

 

 

ŚW. RITA - RÓŻA I CIERŃ

 

Cudowne narodziny.

 

Jest rok 1381. Wśród wzgórz włoskiej prowincji Umbria, w niewielkiej wiosce Rocca - Porena, przychodzi na świat dziewczynka. Jej narodziny, przyjęte z radością, są tyleż błogosławione, co niespodziewane. Rodzice, Amata i Antonio Lotti, w ciągu swego kilkunastoletniego bezdzietnego pożycia, zdążyli się już pogodzić z myślą, że widocznie nie jest im pisane potomstwo. Taka widać wola Boża. Zresztą nie ma czasu na użalanie się nad sobą, kiedy trzeba w pocie czoła uprawiać rolę i doglądać stad, żeby zarobić na życie.

   Amata i Antonio mają też i inne zajęcie. Czasy są niespokojne. W rozdrobnionych politycznie Włoszech możne rody walczą o władzę w poszczególnych miastach, a Kościół przeżywa jeden z większych kryzysów w swojej historii. Od trzech lat próbuje nim rządzić dwóch papieży i najtęższe głowy na próżno usiłują dociec, który z nich jest rzeczywistym następcą świętego Piotra! W chaosie i niepewności namiętności ludzkie szaleją ze zdwojoną siłą. Porachunki rozstrzyga się we własnym zakresie. Powszechnie panuje prawo wendetty - za krzywdę wyrządzoną swoim, mężczyzna mści się na rodzinie krzywdziciela.  To z kolei rodzi kolejną zemstę i łańcuch przemocy ciągnie się w nieskończoność - chyba, że obie rodziny dojdą do porozumienia, zwykle przy pomocy rozjemców, którymi są cieszący się ogólnym poważaniem obywatele. Taką właśnie rolę pełnią małżonkowie Lotti, a ich wpływ wykracza poza rodzinną wioskę, obejmując także pobliskie miasto Cascia. Sami nie mogąc przekazać życia potomstwu, chronią przed przemocą dzieci innych rodziców, wnosząc pokój w swoje otoczenie.

   W to uregulowane, oddane Bogu i ludziom życie wkracza teraz maleńka Margarita zwana powszechnie Ritą, pod którym to zdrobnieniem przejdzie do historii. Sąsiedzi nie mają wątpliwości - Bóg słusznie pobłogosławił tym dobrym ludziom, którzy nareszcie mają dla kogo pracować i od kogo spodziewać się wyręki na starość. To istny cud. Poza tym, mała nie wyrosła jeszcze z kolebki, a już opowiada się o niej zdumiewające rzeczy. Rodzice, idąc do pracy w polu, zostawiają zwykle córeczkę przy miedzy, na tyle blisko, by usłyszeć jej płacz. Któregoś dnia znajomy rolnik zranił się mocno w rękę, a idąc do jednego z pobliskich domów na opatrunek, zmartwiał, widząc, że wokół małej kręci się cały rój pszczół. Zapominając o ranie, rzucił się na ratunek, lecz ku swemu zdziwieniu stwierdził, że pszczoły - ku wyraźnej uciesze przyglądającej im się spokojnie dziewczynki - fruwają tuż przy jej twarzy, nie czyniąc jej żadnej krzywdy. Kiedy tak patrzył, rana zabliźniła się, nawet nie wiedzieć kiedy. Można wierzyć w tę opowieść lub nie, ale przecież ręka zdrowa!

   Jednak początkowe poruszenie niespodziewanym wydarzeniem w rodzinie Lotti szybko mija i dzieciństwo małej Rity upływa spokojnie, wpisując się w ustalony rytm życia mieszkańców wioski. Wychowywana bogobojnie przez starszych rodziców dziewczynka pomaga w pracach domowych, bawi się z dziećmi sąsiadów, a także - co nie jest wcale w owych czasach rzeczą oczywistą - uczy się czytać i pisać. Wraz z rodzicami uczęszcza do kościoła parafialnego Świętego Augustyna w Cascii, korzystając z posługi duszpasterskiej tamtejszych zakonników. Odwiedza też czasem przynajmniej jedną z czterech żeńskich wspólnot zakonnych Cascii, klasztor sióstr augustynianek, gdzie mieszka jej krewna i gdzie znajduje się bliski jej sercu obraz Jezusa w koronie cierniowej.

 

Pierwszy krzyż. 

 

Wchodząc w wiek, kiedy inne dziewczęta oglądają się za chłopcami, Rita z coraz większą tęsknotą kieruje wzrok na mury klasztoru Świętej Marii Magdaleny. To nie dziecinna mrzonka. Czternastoletnie dziewczynka dobrze wie, czego chce, osiągnęła już przecież właściwy wiek do zawierania zaręczyn. Jej postanowienie natrafia jednak na silny opór rodziców. Choć sami pobożni, nie tak wyobrażają sobie przyszłość córki, której chcieliby zapewnić dobre, spokojne życie. Czy Kościół przeżywający tak poważny kryzys przywództwa, potrafi zatroszczyć się o bezpieczeństwo gromadki bezbronnych zakonnic, wśród których są siostry w wielu różnych rodzin, należących nieraz do przeciwnych stronnictw politycznych? Czy klasztorne mury zdołają uchronić je przed zamieszkami lub plagą wendetty? Niech lepiej Rita wyjdzie za mąż, a wtedy, gdy zabraknie rodziców, będzie miała pewną opiekę i wsparcie.

   Zresztą nadarza się, co ważne, odpowiedni kandydat, Paweł Mancini, strażnik miejski czuwający nad bezpieczeństwem mieszkańców. Rodzice bez wahania powierzą swoją jedynaczkę temu zaradnemu, energicznemu mężczyźnie.

Czytaj więcej...

Św. Andrzej Bobola - wspomnienie 16 maja

Opublikowano: środa, 17 maj 2017 Agnieszka Malicka

Święty Andrzej Bobola 

 

(30 listopada 1591 - 16 maja 1657)

 Męczennik, Patron Polski 

 

Święty Andrzej Bobola. Łowca dusz.

 

Usłyszałem pukanie, a później poczułem mocne uderzenie w prawe ramię. Zobaczyłem nad sobą zwalistą postać w czarnej sutannie. Była druga w nocy. W pierwszej chwili pomyślałem, że to napad na plebanii - tak wspomina swoje pierwsze „spotkanie” z Andrzejem Bobolą ks. Stanisław Niźnik. Trudno się dziwić, że znany z porywczego charakteru święty w ten nietuzinkowy sposób postanowił przypomnieć o sobie pracującemu w Strachocinie księdzu proboszczowi. Czego można było się spodziewać po jezuicie, którego jeden z przełożonych uznał, ze względu na gwałtowność charakteru,  „za niezdatnego do nauczania w szkołach i piastowania urzędu przełożonego”?

 

Pojawienie się w Strachocinie to nie był pierwszy przypadek, gdy święty Andrzej „interweniował” w swojej sprawie. Dopominał się bowiem o należną mu cześć wielokrotnie i w sposób bardzo intensywny.

Czytaj więcej...