V Niedziela Wielkanocna

Opublikowano: piątek, 04 maj 2012 Magdalena Grąbczewska

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami./ J 15, 1 - 8 /

Aby przynosić owoc obfity nie tylko trzeba trwać w Bogu, ale  stale dbać o to, by Pan Bóg trwał w nas. Jezus, w dzisiejszym przekazie ewangelicznym przedstawia   sedno życia według Jego słowa. Jest to wołanie Boga o to, aby trwać  w Nim i tęsknota Boga za tym, aby mógł On stale trwać w Nas.

Takie pełne i wartościowe owocowanie człowieka jest  rezultatem  możliwym do osiągnięcia jedynie poprzez  Euchartsyczną Jedność z Bogiem.

Tylko  trwanie przy Panu Bogu, stałe zabieganie o to, aby Bóg żył w nas , ciągłe pragnienie uświęcania siebie Żywym Pokarmem, jaki pozostawił Pan tu na ziemi w postaci Chleba Eucharystycznego  jest gwarantem spełnienia życia. Jest gwarantem  ciągłości życia - Wieczności i doczesności.

Pełnie żyje ten, który przynosi plon obfity, owocuje. Wartościowe owocowanie możliwe jest  tylko poprzez Życie  Bogiem.

Bóg pragnie dla nas życia. Pragnie tego życia tak bardzo, że oddał  w tym pragnieniu swoje Życie na krzyżu. Za Ciebie i za mnie.

Jego pragnieniem jest trwanie w Tobie i Twoje  trwanie poprzez Niego. Każde Twoje z Nim spotkanie  jest źródłem Jego radości.

{youtube:http://www.youtube.com/watch?v=oEsz9jbPkd8}

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny

Opublikowano: środa, 02 maj 2012 Magdalena Grąbczewska

 

Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego
spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi.
i niech będzie błogosławiony Pan Bóg,
Stwórca nieba i ziemi.

Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki
w sercach ludzkich wspominających moc Boga.
Niech Bóg to sprawi,
abyś była wywyższona na wieki.

/Ps: Jdt 13,18-20/


Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego Świątyni. Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów - i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca.(Ap 11,19a;12,1.3-6a.10ab)

III Niedziela Wielkanocna

Opublikowano: piątek, 20 kwiecień 2012 Magdalena Grąbczewska

(Łk 24,35-48)
Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. Potem rzekł do nich: To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego.

Czasem nasuwa mi się pytanie,  gdybym żyła w czasach Jezusa, byłoby mi łatwiej prawdziwie uwierzyć? Czy będąc świadkiem cudów, które uczynił Jezus  - widząc  chorych odzyskujących zdrowie, i złe duchy wypędzane z opętanych, czy wtedy bez trwogi przyjęłabym prawdę o zmartwychwstaniu?

Wielki Czwartek

Opublikowano: środa, 04 kwiecień 2012 Magdalena Grąbczewska

(J 13,1-15)
Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: Panie, Ty chcesz mi umyć nogi? Jezus mu odpowiedział: Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział. Rzekł do Niego Piotr: Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał. Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę. Powiedział do niego Jezus: Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: Nie wszyscy jesteście czyści. A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.

Wielki Czwartek jest szczególnym świętem kapłanów. Jeszcze przed wieczornym rozpoczęciem Triduum Paschalnego rankiem ma miejsce szczególna Msza św. We wszystkich kościołach katedralnych biskup diecezjalny wraz z kapłanami z całej diecezji odprawia Mszę św. Krzyżma.

19 marca 2012r. Uroczystość Św. Józefa

Opublikowano: niedziela, 18 marzec 2012 Magdalena Grąbczewska

Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.(Mt 1,16.18-21.24a)

Pismo święte niewiele mówi o św. Józefie i nie odnotowuje ani jednego jego słowa. Mimo to jest on bardzo pięknym świadkiem wiary - kimś, kto potrafi wyrzec się swoich własnych życiowych planów, aby oddać się całym sobą odkrywaniu i wielkodusznemu pełnieniu woli Boga. Św. Józef to jeden z "ubogich Pana". Sercem wyczekiwał przyjścia królestwa Bożego, a Bóg w przedziwny sposób spełnił jego pragnienie, powierzając mu opiekę nad Mesjaszem i Jego Matką. W ten sposób hojnie wynagrodził św. Józefa już tu, na ziemi, bowiem udział w Bożym dziele jest już sam w sobie hojną zapłatą ze strony Boga.