Ewangelia na Dwudziestą Trzecią Niedzielę Zwykłą.

Opublikowano: niedziela, 09 wrzesień 2018

 

 Słowa Ewangelii według Świętego Marka 

Uzdrowienie głuchoniemego

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

Czytaj więcej...

Ewangelia na Dwudziestą Drugą Niedzielę Zwykłą.

Opublikowano: sobota, 01 wrzesień 2018

Słowa Ewangelii według Świętego Marka ( Mk 7, 1-8a. 14-15)

Prawo Boże a zwyczaje.

 

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nieobmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.

 

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?»

 

Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji».

 

Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».

 

 

 

 

„Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi” - Jezus.

 

Jezus wskazuje, że jeśli człowiek czci Go wargami, ale sercem jest od Niego daleko - na próżno jego wiara. Trzeba sercem uwierzyć, ustami wyznać. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia.

 

Aby być blisko Boga sercem, trzeba, aby serce było czyste. Trzeba oczyścić je z bożków, z wszelkiego zła: ze złych myśli, nierządu, kradzieży, zabójstw, cudzołóstwa, chciwości, przewrotności, podstępu, wyuzdania, zazdrości, obelgi, pychy, głupoty. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym. 

 

Jeśli pragniesz serca czystego powiedz to Jezusowi. Oddaj Mu swoje serce, powierz Mu swoje życie. On Sam przyjdzie i uleczy, On Sam oczyści cię od wszelkiej zmazy, da ci serce nowe i ducha nowego tchnie w twoje wnętrze, odbierze ci serce kamienne, a da serce z ciała. Ducha Swojego Świętego tchnie w ciebie i sprawi, że będziesz żył według Bożych nakazów i przestrzegał Jego przykazań i według nich postępował. I będziesz Jego Dzieckiem, a On będzie twoim Bogiem.

 

Amen.

Ewangelia na Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

Opublikowano: niedziela, 26 sierpień 2018

Słowa Ewangelii według świętego Jana ( J 2, 1-11)

Wesele w Kanie Galilejskiej 

 

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.

 

A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

 

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci zaś zanieśli.

 

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.

 

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

 

 

 

 

Kana Galilejska uczy nas, że bez Jezusa i Maryi nie może być „wesela”, to jest radości i życia w prawdzie. Gdzie jest Jezus i Maryja, tam niczego nie zabraknie. Tam, gdzie Jezus i Maryja, tam radość, wiara, nadzieja i miłość. Jezus i Maryja - dwa serca złączone w jedno. Tam, gdzie jest Maryja przychodzi i Jezus, a tam gdzie jest Jezus, przychodzi i Maryja. I rodzi się Kościół. 

Czytaj więcej...

Ewangelia na Dwudziestą Niedzielę Zwykłą.

Opublikowano: sobota, 18 sierpień 2018

Słowa Ewangelii według Świętego Jana ( J 6, 51-58)

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, Krew moja jest prawdziwym napojem

 

Jezus powiedział do Żydów:

 

«Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».

 

Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?»

 

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

 

Ciało Moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

 

Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki»

 

„Ciało Moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”

 

 

 

Najtrudniejsze słowa Jezusa w Piśmie Świętym.

 

1.„Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: "Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?"

 

„Jak może ten nam dać – swoje mięso na pożywienie?” ( tłum. z j. grec.).

 

Grecy posiadali dwa słowa na określenie ciała: sarks i soma. „Soma” oznacza szlachetne ciało człowieka. „Sarks” – mięso.

Jezus, rzecz ciekawa, w szóstym rozdziale Ewangelii wg św. Jana kiedy mówi o swoim ciele, które da nam do spożycia, określa je słowem greckim „sarks”, czyli mięso.

Tak jakby chciał dosłownie powiedzieć, będziecie Mnie spożywali. 

 

Czy to jest możliwe?

Cud Eucharystii w Buenos Aires potwierdza słowa Jezusa. 

Czytaj więcej...

Ewangelia na Dziewiętnastą Niedzielę Zwykłą.

Opublikowano: niedziela, 12 sierpień 2018

Słowa Ewangelii według świętego Jana ( J 6, 41-51)

Chleb żywy, który zstąpił z nieba

 

Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi, dlatego że powiedział: „Jam jest chleb, który z nieba zstąpił”, i mówili: „Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jakżeż może On teraz mówić: «Z nieba zstąpiłem»?”

 

Jezus im odpowiedział: «Nie szemrajcie między sobą. Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: «Oni wszyscy będą uczniami Boga». Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne.

 

Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.

 

Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”.

 

 

 

 

Chleb. Kiedy byłem dzieckiem, w domu, gdy chleb spadł ze stołu, uczono nas, abyśmy go podnosili natychmiast i ucałowali. Jezus mówi, aby każdego dnia prosić Ojca o chleb. Nie trzeba prosić o więcej: tylko o chleb, to znaczy o to, co jest niezbędne do życia. Doceńmy to, co proste, które mamy każdego dnia, strzeżmy tego: nie używajmy i wyrzucajmy, ale doceńmy i strzeżmy. Wybierajmy prostotę. Wybierajmy prostotę chleba, aby odzyskać odwagę milczenia i modlitwy, będących zaczynem życia prawdziwie ludzkiego. 

 

Nie zapominajmy, że „Chlebem powszednim” jest także Jezus. Bez Niego nic nie możemy uczynić. On jest podstawowym pokarmem, aby żyć dobrze. Czasami jednak sprowadzamy Jezusa do dodatku. Ale jeśli nie jest On naszym pokarmem życia, centrum dni, tchnieniem codzienności, to wszystko jest próżne, wszystko jest dodatkiem. 

 

Prosząc o chleb, zwracajmy się do Ojca i mówmy samym sobie codziennie:

prostota życia, troska o to, co nas otacza, JEZUS WE WSZYSTKIM, I PONAD WSZYSTKO.              

       

   ( Papież Franciszek , Homilia w Genewie 21 czerwca 2018 r.)

Czytaj więcej...