Ewangelia na Dwudziestą Czwartą Niedzielę Zwykłą.

Opublikowano: sobota, 15 wrzesień 2018 Agnieszka Malicka

 

 Słowa Ewangelii według Św. Marka 

 Zapowiedź męki Chrystusa

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: «Za kogo uważają Mnie ludzie?»

Czytaj więcej...

Ewangelia na Dwudziestą Trzecią Niedzielę Zwykłą.

Opublikowano: niedziela, 09 wrzesień 2018 Agnieszka Malicka

 

 Słowa Ewangelii według Świętego Marka 

Uzdrowienie głuchoniemego

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

Czytaj więcej...

Ewangelia na Dwudziestą Drugą Niedzielę Zwykłą.

Opublikowano: sobota, 01 wrzesień 2018 Agnieszka Malicka

Słowa Ewangelii według Świętego Marka ( Mk 7, 1-8a. 14-15)

Prawo Boże a zwyczaje.

 

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nieobmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.

 

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?»

 

Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji».

 

Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».

 

 

 

 

„Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi” - Jezus.

 

Jezus wskazuje, że jeśli człowiek czci Go wargami, ale sercem jest od Niego daleko - na próżno jego wiara. Trzeba sercem uwierzyć, ustami wyznać. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia.

 

Aby być blisko Boga sercem, trzeba, aby serce było czyste. Trzeba oczyścić je z bożków, z wszelkiego zła: ze złych myśli, nierządu, kradzieży, zabójstw, cudzołóstwa, chciwości, przewrotności, podstępu, wyuzdania, zazdrości, obelgi, pychy, głupoty. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym. 

 

Jeśli pragniesz serca czystego powiedz to Jezusowi. Oddaj Mu swoje serce, powierz Mu swoje życie. On Sam przyjdzie i uleczy, On Sam oczyści cię od wszelkiej zmazy, da ci serce nowe i ducha nowego tchnie w twoje wnętrze, odbierze ci serce kamienne, a da serce z ciała. Ducha Swojego Świętego tchnie w ciebie i sprawi, że będziesz żył według Bożych nakazów i przestrzegał Jego przykazań i według nich postępował. I będziesz Jego Dzieckiem, a On będzie twoim Bogiem.

 

Amen.

Ewangelia na Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

Opublikowano: niedziela, 26 sierpień 2018 Agnieszka Malicka

Słowa Ewangelii według świętego Jana ( J 2, 1-11)

Wesele w Kanie Galilejskiej 

 

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.

 

A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

 

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci zaś zanieśli.

 

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.

 

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

 

 

 

 

Kana Galilejska uczy nas, że bez Jezusa i Maryi nie może być „wesela”, to jest radości i życia w prawdzie. Gdzie jest Jezus i Maryja, tam niczego nie zabraknie. Tam, gdzie Jezus i Maryja, tam radość, wiara, nadzieja i miłość. Jezus i Maryja - dwa serca złączone w jedno. Tam, gdzie jest Maryja przychodzi i Jezus, a tam gdzie jest Jezus, przychodzi i Maryja. I rodzi się Kościół. 

Czytaj więcej...

Ewangelia na Dwudziestą Niedzielę Zwykłą.

Opublikowano: sobota, 18 sierpień 2018 Agnieszka Malicka

Słowa Ewangelii według Świętego Jana ( J 6, 51-58)

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, Krew moja jest prawdziwym napojem

 

Jezus powiedział do Żydów:

 

«Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».

 

Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?»

 

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

 

Ciało Moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

 

Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki»

 

„Ciało Moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”

 

 

 

Najtrudniejsze słowa Jezusa w Piśmie Świętym.

 

1.„Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: "Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?"

 

„Jak może ten nam dać – swoje mięso na pożywienie?” ( tłum. z j. grec.).

 

Grecy posiadali dwa słowa na określenie ciała: sarks i soma. „Soma” oznacza szlachetne ciało człowieka. „Sarks” – mięso.

Jezus, rzecz ciekawa, w szóstym rozdziale Ewangelii wg św. Jana kiedy mówi o swoim ciele, które da nam do spożycia, określa je słowem greckim „sarks”, czyli mięso.

Tak jakby chciał dosłownie powiedzieć, będziecie Mnie spożywali. 

 

Czy to jest możliwe?

Cud Eucharystii w Buenos Aires potwierdza słowa Jezusa. 

Czytaj więcej...