Ewangelia na Dwudziestą Ósmą Niedzielę Zwykłą.

Opublikowano: sobota, 13 październik 2018 Agnieszka Malicka

 

wielblady 1

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Rada dobrowolnego ubóstwa

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 

Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». On Mu odpowiedział: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego». Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego». A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus popatrzył na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe». Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą» Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym». ( Mk 10, 17-30)

Człowiek często przypomina wielbłąda, który dźwiga na plecach i w swoim sercu wszystko, co posiada. Majątek, rzeczy, bogactwa, dostatki  i przywiązania do tych ziemskich "skarbów".  Jezus mówi, że ciężko będzie takiemu człowiekowi wejść do królestwa Bożego. A także widzimy, że nie dają one prawdziwego szczęścia nawet tu na ziemi - człowiek rozmawiający z Jezusem miał dużo majątku, a jednak odszedł zasmucony. 

Uczniowie dziwili się takiej odpowiedzi Jezusa, ponieważ w Izraelu za ich czasów bogactwo było znakiem Bożego błogosławieństwa. Jak mógł więc Nauczyciel mówić, że bogatemu ciężko będzie wejść do królestwa Bożego? Otóż tutaj nie samo bogactwo jest problemem, ale przywiązane do niego człowiecze serce, które zamiast ufać Bogu, pokłada swoją ufność w dostatkach. Miejsce prawdziwego, wiecznego Boga, zajęły w duszy bożki - przemijające rzeczy świata, które ją więżą i trzymają, nie chcąc puścić jej wolno ku Bogu. 

Jezus do ucha igielnego porównuje bramę dzielącą życie ziemskie od życia wiecznego w Bożym królestwie. Uchem igielnym była nazywana w Izraelu ściana z wąską szczeliną, przez którą prowadził szlak podążających karawan. Aby wielbłąd przez te ucho igielne mógł przejść, Izraelici musieli pościągać z jego pleców wszystkie pakunki. Było to ogromne utrudnienie wymagające także czasu. Dopóki nie pościągali pakunków, nie mogli iść dalej. Tak samo człowiek: przez bramę do królestwa Bożego nie wejdzie ten, którego "więzić" będzie ziemia. Tylko wolność sprawi, że będzie mógł swobodnie spocząć w Bogu. Bo Bóg to Miłość, a Miłość to wolność.

Często można usłyszeć, że ludzie mówią " wystarczy być dobrym człowiekiem". Młodzieniec z Ewangelii wypełniał wszystkie przykazania, był „ dobrym człowiekiem” i miał pragnienie życia wiecznego. Jak się okazało Jezus powiedział, że aby mieć życie wieczne brakuje mu jednego. Pozbycia się przywiązania do ziemskich rzeczy i pójścia za Jezusem. Dlatego nie wystarczy być tylko dobrym człowiekiem, ale trzeba przede wszystkim iść za Jezusem, z duszą przepełnioną relacją z Bogiem, z sercem wolnym od ziemskich przywiązań. Trudno jest człowiekowi , a nawet nie możliwe dla niego, aby sam dokonał takiej przemiany serca, duszy. Ale Jezus uspokaja - zbawienie to nie efekt zagwarantowany konkretnymi uczynkami, ale wynik działania Bożej łaski.  Może to uczynić  Bóg, który jest dobry, i wszystko u Niego jest możliwe. Dlatego Jezus woła: „ CHODŹ ZA MNĄ”. Daje radę dobrowolnego ubóstwa serca. Chce nas pobudzić do zdobycia bogactw nadprzyrodzonych i uchronić nas od tego niezdrowego pędu do posiadania. Zaleca niezależność od materii, czyli uduchowienie człowieka, wywyższenie go ponad rzeczy materialne. Zostaw wszystko co przemija i chodź za Mną. Ja cię przemienię, pokażę ci drogę doskonałą, odpowiem na wszystkie twoje pytania. Jezus jest Drogą, Życiem i Prawdą. On zaprowadzi nas do królestwa Ojca Niebieskiego. 

Św. Marek aż trzy razy podaje w dzisiejszej Ewangelii, że zanim Jezus odpowiada, to najpierw spogląda, patrzy na ludzi z miłością. Taki jest właśnie Chrystus. Zawsze spogląda na człowieka z miłością. Taki jest Chrystus w rozmowie z młodzieńcem z Ewangelii, z uczniami - z każdym z nas.  Idę, patrzę na Jezusa, mam wzrok utkwiony w Jezusa, pytam Jezusa o drogę, i co znajdę? Że On wbił wzrok we mnie! Jezus utkwił we mnie swój wzrok. Patrzy na mnie, spogląda. Czyni to z miłością, która widzi pragnienia i myśli serca. „ Nie ma stworzenia, które by dla Niego było niewidzialne; przeciwnie, wszystko odkryte jest i odsłonięte przed oczyma Tego, któremu musimy zdać rachunek.” ( Hbr 4, 13).

Ta głęboka wymiana spojrzeń przemienia życie. Daje Bożą mądrość, która cenniejsza jest niż berła i trony, drogie kamienie. Wszystko w zestawieniu z Bożą Mądrością jest jak garstka piasku, a srebro przy niej jak błoto. Wraz z Bożą Mądrością przybywają wszystkie dobra i niezliczone bogactwa ( por. Mdr 7, 7-11). Jezus zapewnia, że ten trud pozostawienia wszystkiego i pójścia za Nim doczeka się nagrody już tu na ziemi, a przede wszystkim w przyszłości zaobfituje życiem wiecznym. „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.”

Dobry Boże.

Nasyć nas Panie, Twoim miłosierdziem.

Naucz nas liczyć dni nasze, 

byśmy zdobyli mądrość serca. 

Nasyć nas o świcie Swoją Łaską,  

abyśmy przez wszystkie dni nasze 

mogli się radować i cieszyć. 

A w przyszłości osiągnęli życie wieczne z Tobą w Niebie. Amen.

 "I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim - nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze" - św. Paweł - ( Flp 3,8-9). 

 

Odsłony: 89