Ewangelia na Dwudziestą Niedzielę Zwykłą.

Kategoria: Liturgia Opublikowano: sobota, 18 sierpień 2018 Agnieszka Malicka Drukuj E-mail

Słowa Ewangelii według Świętego Jana ( J 6, 51-58)

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, Krew moja jest prawdziwym napojem

 

Jezus powiedział do Żydów:

 

«Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».

 

Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?»

 

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

 

Ciało Moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

 

Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki»

 

„Ciało Moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”

 

 

 

Najtrudniejsze słowa Jezusa w Piśmie Świętym.

 

1.„Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: "Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?"

 

„Jak może ten nam dać – swoje mięso na pożywienie?” ( tłum. z j. grec.).

 

Grecy posiadali dwa słowa na określenie ciała: sarks i soma. „Soma” oznacza szlachetne ciało człowieka. „Sarks” – mięso.

Jezus, rzecz ciekawa, w szóstym rozdziale Ewangelii wg św. Jana kiedy mówi o swoim ciele, które da nam do spożycia, określa je słowem greckim „sarks”, czyli mięso.

Tak jakby chciał dosłownie powiedzieć, będziecie Mnie spożywali. 

 

Czy to jest możliwe?

Cud Eucharystii w Buenos Aires potwierdza słowa Jezusa. 

 

18 sierpnia 1996 r. wieczorem o godz. 19.00 ks. Alejandro Pezet odprawiał Mszę św. w katolickim kościele, który znajduje się w handlowej dzielnicy Buenos Aires. Pod koniec udzielania Komunii św. podeszła do niego kobieta, informując, że z tyłu kościoła na świeczniku leży porzucona Hostia. Ksiądz Alejandro poszedł we wskazane miejsce i zobaczył sprofanowaną Hostię. Była tak pobrudzona, że nie mógł jej spożyć. Włożył ją do naczyńka z wodą i schował do tabernakulum w kaplicy Najświętszego Sakramentu.

 

Kiedy w poniedziałek 26 sierpnia ks. Alejandro otworzył tabernakulum, ze zdziwieniem stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym ks. kardynała Jorgego Bergoglio, który polecił wykonanie profesjonalnych zdjęć. Widać na nich wyraźnie, że Hostia, która zamieniła się w zakrwawione ciało, znacznie się powiększyła. Przez kilka lat przechowywano ją w tabernakulum, trzymając całą sprawę w tajemnicy. Ponieważ Hostia ta w ogóle nie ulegała degradacji, w 1999 r. decyzją ks. kardynała Bergoglia postanowiono poddać ją naukowym badaniom. 

 

5 października 1999 r. z tej cząstki zakrwawionego ciała, dr Castanon pobrał próbkę. Przesłano ją naukowcom w Nowym Jorku. Celowo nie poinformowano ich o jej pochodzeniu, aby im niczego nie sugerować. 

 

Jednym z badaczy był dr Frederic Zugibe, znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej.

Stwierdził on, że:

 

- badana substancja jest prawdziwym ludzkim ciałem i krwią, 

 

- w której obecne jest ludzkie DNA.

 

- "badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca. Trzeba pamiętać, że lewa komora serca pompuje krew do wszystkich części ciała.

 

- Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. - Wskazuje to na fakt, że to serce żyło w chwili pobierania wycinka. 

 

- Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. 

 

- Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało - np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej".

 

2. „Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna”.

 

Jezus w kontekście odkrywania tajemnicy Eucharystii mówi w Ewangelii o swoim ciele – sarks, czyli mięso. Przez tak dosadne określenie swojego ciała Jezus odrzuca wszelkie wątpliwości co do przypuszczeń, że ów pokarm będzie li tylko symboliczny.

 

Czy wiesz, że spożywasz w czasie Eucharystii mięsień sercowy z serca Jezusa umierającego na krzyżu?!

 

My katolicy w czasie Eucharystii - jak głosi Sobór Trydencki – spożywamy: 

- rzeczywistą

- substancjalną

- i trwałą obecność całego Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie Eucharystii.

 

Naukę Soboru Trydenckiego potwierdził później Papież Paweł VI w 1965 r. w encyklice Mysterium fidei:

 

„Po dokonanym przeistoczeniu postacie chleba i wina nabierają nowego bez wątpienia znaczenia i nowego zadania, ponieważ (…)zawierają nową „rzeczywistość”, którą słusznie nazywamy ontologiczną. Pod wspomnianymi bowiem postaciami nie kryje się już to, co było przedtem, lecz coś zupełnie innego, a to nie tylko ze względu na przeświadczenie wiary Kościoła, ale w rzeczy samej, ponieważ po przemianie substancji, czyli istoty chleba i wina w ciało i krew Chrystusa, nie pozostaje już nic z chleba i wina poza samymi postaciami, pod którymi przebywa Chrystus cały i nieuszczuplony, w swej fizycznej „rzeczywistości”, obecny nawet ciałem, chociaż nie w ten sam sposób, w jaki ciała są umiejscowione w przestrzeni”. (Misterium fidei, 3 września 1965 r.).

Niestety, zbory anglikańskie, luterańskie, protestanckie wszystkich odmian odrzucają tę prawdę, dlatego też są poza Kościołem Powszechnym.

 

3.„Kto Mnie spożywa, będzie żył przeze mnie”. Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie”.

 

Te słowa samego Jezusa mówią nam jasno jak wielką wagę nasz Zbawiciel przywiązywał do częstej Komunii świętej.

Częsta Komunia święta jest łaską, ale nie wszystkim ludziom zależy na częstym jej przyjmowaniu. 

Dlaczego?! 

Bo wymaga odrzucenia grzechu i wszelkich złych przywiązań.

Jeżeli pragniesz życia wiecznego to i zapragniesz częstej Komunii świętej. 

 

O tym dzisiaj Jezus mówi do ciebie i do mnie przez te słowa:

"Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywać ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”.

 

Ponieważ przyjmujemy całego, żywego i rzeczywistego Jezusa, ważna jest spowiedź, przynajmniej raz na miesiąc, aby Jezus czuł się godnie przeze mnie przyjmowany.

Sam Jezus powiedział św. s. Faustynie jak mamy przystępować do sakramentu pokuty i pojednania:

 

DO SPOWIEDZI MAMY PODCHODZIĆ Z NACZYNIEM UFNOŚCI

 

„Dziś powiedział mi Pan: 

- Córko, kiedy przystępujesz do spowiedzi św., do tego źródła miłosierdzia Mojego, zawsze spływa na twoją duszę Moja Krew i Woda, która wyszła z Serca Mojego i uszlachetnia twą duszę. 

 

- Za każdym razem, jak się zbliżasz do spowiedzi św. zanurzaj się cała w Moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność Swej łaski.

 

- Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że Ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem miłosierdzia. 

 

- Powiedz duszom, że z tego źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeżeli ufność ich będzie wielka, hojności Mojej nie ma granic. 

Strumienie Mej łaski zalewają dusze pokorne. Pyszni zawsze są w ubóstwie i nędzy, gdyż łaska Moja odwraca się od nich do dusz pokornych”(Dz 1602). Amen!

  

Tekst:

Ks. Roman Chyliński michalita

Odsłony: 79