Ewangelia na XX Niedzielę Zwykłą

Opublikowano: sobota, 17 sierpień 2019
1470740723Słowa Ewangelii wg Św. Łukasza
Ewangelia powodem rozłamu
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.
Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej». (Łk 12, 49-53)
Jezus mówi, że przyszedł ogień rzucić na ziemię. Jest to ogień, którego potrzebuje zimny świat. Potrzebuje go bardziej niż najlepszych systemów grzewczych. Tam, gdzie tego ognia brakuje, nie ma prawdziwego życia. On daje poczucie bezpieczeństwa, podnosi na duchu i wzmacnia odwagę. Jezus przyniósł na świat Boga, który chce być zawsze blisko człowieka. Bóg Ojciec pragnie płonąć w naszych sercach ogniem swojej miłości. To było gorącym pragnieniem Jezusa - " jaże pragnę, ażeby już zapłonął."
 
Dlaczego Jezus wzbudza tak wiele konfliktów i sprzeczności? Ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce ... Kiedy ktoś otwiera całe serce dla Jezusa, kiedy płonie Jego miłością i głosi Jego Ewangelię, bywa, że przestaje być rozumiany nawet przez najbliższych. Dlaczego taki rozłam? Myślę, że są dwa powody. Po pierwsze : miłość jest wymagająca. Ona nie pozwala na obojętność. Domaga się zajęcia stanowiska i żąda odpowiedzi. " Miłość nie jest kochana!" - to lament św. Franciszka z Asyżu. Po drugie: miłość domaga się przezwyciężenia egoizmu, którego jest w nas bardzo wiele. Ogień Bożej miłości musi to wyczyścić i przepalić. 
 
" Oto miłość stale cię przerasta, lecz nie opuszcza nigdy ... Miłość, która przerasta, nie może się oderwać od swojej gleby. Glebą każdej miłości jest człowiek." Karol Wojtyła

 

Bracia:
Mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, zrzuciwszy wszelki ciężar, a przede wszystkim grzech, który nas łatwo zwodzi, biegnijmy wytrwale w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala.
On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i zasiadł po prawicy na tronie Boga. Zważcie więc na Tego, który ze strony grzeszników tak wielką wycierpiał wrogość wobec siebie, abyście nie ustawali, załamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi. Hbr 12, 1-4
Odsłony: 65