Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

Opublikowano: poniedziałek, 26 sierpień 2019
53897.jpgJasna Góra od wieków jest duchową stolicą Polski. To na niej, przy Matce Bożej Częstochowskiej, gromadził się naród, by zawierzać Jej swoją przyszłość. Nie każdy jednak wie, że częstochowskie wzgórze, nad którym opiekę sprawują ojcowie paulini, skrywa również wiele tajemnic.
 
 
 
 
1. Skąd wzięła się nazwa „Jasna Góra”?
Paulini po przybyciu do Polski z Węgier otrzymali od księcia Władysława niewielki kościółek pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny oraz wzgórze, na którym stał. Wznoszące się 293 metry nad poziom morza wzgórze zaczęli nazywać „Jasną Górą”, ponieważ identyczną nazwę nosił ich klasztor w Budapeszcie (ówcześnie Buda) – Clarus Mons.
 
2. Jaka jest geneza Apelu Jasnogórskiego?
W 1930 roku kapitan Władysław Polesiński, wybitny pilot Wojska Polskiego, podczas ćwiczebnego lotu wpadł w tarapaty. Gdy podchodził do lądowania, jego samolot został uszkodzony (awarii uległ silnik), na skutek czego zaczął gwałtownie spadać. Wtedy kapitan krzyknął „Jezu, ratuj!”. Pomoc przyszła natychmiast, gdyż Polesiński słyszał wewnętrzny głos, który instruował go wydając polecenia, w jaki sposób ma bezpiecznie wylądować. Po tym jak żołnierz opuścił kokpit i oddalił się na bezpieczną odległość, samolot eksplodował.
Gdy powrócił do domu, dowiedział się, że o godzinie 21:00 (w momencie awarii) jego żona prosiła Matkę Bożą o wstawiennictwo nad nim. Uznał, że cudowne ocalenie zawdzięcza Maryi i od tej pory diametralnie odmienił swoje życie. Dotychczas niewierzący i nieufny wobec Kościoła kapitan Władysław Polesiński oddał się pod dowództwo Maryi Hetmanki. Codziennie o 21:00 stawiał się w mundurze na apel przed nią, salutował i meldował: „Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam! Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, czuwam!”
Motywowany głęboką miłością do Pana Jezusa i Jego Matki założył organizację katolicką nazwaną Rycerskim Zakonem Krzyża i Miecza, która skupiała oficerów oraz inteligencję. Zakon stawiał sobie za cel realizację nauki Chrystusa w państwie oraz rozwój duchowy i moralny narodu Polskiego. Każdego dnia członkowie Zakonu Krzyża i Miecza stawiali się – wzorem kapitana Polesińskiego – na apelu przed Matką Bożą.
Później zwyczaj ten przejęły organizacje młodzieżowe i akademickie. Na Jasną Górę dotarły one dzięki Solidacji Mariańskiej i od 8 grudnia 1953 roku na stałe wpisały się w duchowy krajobraz paulińskiego wzgórza oraz całej Polski.
 
3. Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, kto namalował wizerunek Matki Bożej
Stara legenda głosi, że znany wszystkim Polakom wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej został namalowany przez świętego Łukasza Ewangelistę. Po Wniebowzięciu gminy chrześcijańskie prosiły go, by stworzył obraz przedstawiający Najświętszą Maryję. Ten bez chwili wahania wziął się do pracy i na jednej z desek, będącą niegdyś częścią stołu Bogarodzicy, stworzył dzieło, które już kilka wieków później miało słynąć cudami. Wszystko wskazuje jednak na to, że legenda ta niewiele ma wspólnego z rzeczywistością (choć ze względu na brak jakiejkolwiek jej szkodliwości, wręcz przeciwnie, nie należy przeciwko niej wytaczać dział).
Nie da się ustalić autorstwa Cudownego Obrazu. Wiemy natomiast, iż 400 lat po Narodzeniu Chrystusa, matka cesarza Konstantyna Wielkiego, św. Helena przywiozła ikonę do Konstantynopola, gdzie od samego początku obecności otaczany był wielką czcią, gdyż powstrzymał panującą epidemię. W X wieku, na skutek wielkich starań ruskiego księcia Lwa Halickiego, przeniesiony został do bełskiego zamku, który w XIV w zarządzany był przez księcia Władysława Opolczyka, a niepokojony przez Tatarów. Z obawy przed zbezczeszczeniem książę miał osobiście zawieźć Cudowny Obraz na Jasną Górę.
 
4. Skąd na Cudownym Obrazie wzięły się „cięte rysy dwie”?
Subtelny, pełen troski wizerunek podkreślają dodatkowo dwie rysy-rany widniejące na prawym policzku Matki Bożej, znane tak samo dobrze jak wizerunek. Szereg legend głosi, iż rany zostały Najświętszej Maryi Pannie zadane przez żołnierzy, w zależności od podania ruskich lub tatarskich. Inne przekazy mówią o rabusiach. Choć piękne i romantyczne, przesłania te należy wrzucić między bajki.
Cięcia te, stylizowane na zadane mieczem, są dziełem artysty: wyżłobiono je rylcem i wypełniono krwistoczerwonym barwnikiem. Ich historia sięga lat 30. XV wieku, kiedy to miał miejsce rabunkowy napad na Jasną Górę. Nie wiadomo z jakiego powodu i w jakim celu dokonując renowacji obrazu, konserwator postanowił uwypuklić rysy na wizerunku Bogarodzicy.
 
5. Matka Boża ma więcej niż dwie rany
Poza najbardziej znanymi (dwoma na policzku) ranami na Obliczu Matki Bożej wprawne oko doszuka się jeszcze ośmiu innych – Maryja ma w sumie dziesięć blizn. Sześć znajduje się na szyi, trzy na policzku (dwie biegną równolegle i poszerzają się zbliżając do szyi), a jedna przy nosie.
Ze względu na bogate zdobienia wizerunku Matki Częstochowskiej kilka z „ran” jest niewidocznych.
 
6. Czy rany Najświętszej Maryi Panny się powiększają?
Cięcia na Cudownym Obrazie spełniają dwie, istotne dla narodu polskiego, funkcje: romantyczną i martyrologiczną. W chwilach wielkich trudności Polacy gromadzili się przed obliczem Matki Bożej, aby wpatrując się w nie, odnaleźć nadzieję na lepszą przyszłość.
Z tego też powodu pobożność ludowa dopisywała różne mity i tak zwane legendy miejskie do wizerunku Matki Bożej. Najpopularniejsza z tego typu legend, powracająca raz na jakiś czas, opowiada o rzekomym przedłużaniu się blizn na wizerunku Matki Bożej. Nie ma żadnych powodów, aby w to wierzyć.
Obraz znajduje się pod stałą kontrolą specjalnej komisji złożonej z teologów oraz konserwatorów zabytków. Specjaliści ci nigdy nie zauważyli tego typu zmian na wizerunku Bogarodzicy. Apelują oni, by świętość Królowej Polskiej nie była ośmieszana sugestiami niemającymi nic wspólnego ze stanem faktycznym.
 
7. Jasnogórska Pani była pierwszą spoza Rzymu, która otrzymała papieskie korony
Lud Boży pragnąc okazać swą miłość Matce Bożej chciał złożyć na jej częstochowskim wizerunku złote korony. Dokonali tego królowie Władysław Jagiełło, Władysław IV Waza oraz August II Sas. Jednak w sercach kochającego ludu zrodziło się pragnienie udekorowania skroni Maryi koronami papieskimi, tego przywileju można było jednak doświadczyć jedynie w Rzymie, dlatego też poza Rzymem żaden z obrazów nie doczekał tego honoru. Do czasu.
Ojcowie paulini wystosowali do Ojca Świętego Klemensa XI list, przedstawiając pobożne prośby Polaków. W odpowiedzi papież wraz ze swym błogosławieństwem wysłał na Jasną Górę poświęcone korony, które w obecności 200 tysięcy ludzi na skroń Matki Bożej włożył biskup Krzysztof Szembek, oznajmiając tym samym, iż od tej chwili Bogarodzica jest Królową Polski do końca świata.
Kiedy 200 lat później ofiarowane przez Klemensa XI korony zostały skradzione (do dziś ich nie odnaleziono) poruszony informacją o tym Ojciec Święty Pius X podarował ojcom paulinom nowe. Również św. Jan Paweł II ofiarował Maryi korony papieskie – pobłogosławione 1 kwietnia 2005 roku, czyli na dzień przed swoją śmiercią.
 
8. Matka Boża posiada w sumie dziewięć sukni
Łaskami słynący obraz przyciągał rzeszę pielgrzymów błagających o cud. Składali oni różne i liczne wota, w tym – zaczerpnięte z duchowości wschodnich chrześcijan – bogato zdobione suknie, którymi przystrajano Cudowny Obraz. Od początku XVII zachowały się jedynie dwie takie suknie: rubinowa i diamentowa zwana również brylantową, jednak wszystkich jest dziewięć: rubinowa, diamentowa, koralowa, milenijna, koralowo-perłowa, sześćsetlecia, złota, bursztynowa oraz wdzięczności i miłości, cierpienia i nadziei narodu polskiego.
Co roku w Wielki Czwartek ojcowie paulini w uroczystym liturgicznym obrzędzie przystrajają wizerunek Najświętszej Maryi Panny przy śpiewie Litanii Loretańskiej.
 
9. Bogarodzica obsypana liliami
Najpopularniejsza suknia Matki Bożej jest koloru granatowego. Na ciemnoniebieskim materiale przepięknie prezentują się złote lilie – od wieków uznawane za symbol maryjny. Motyw fleur-de-lis (kwiatu lilii) poza kontekstem religijnym jest też silnie związany z monarchią – używała go między innymi dynastia Andegawenów (w tym święta królowa Jadwiga) oraz monarchia francuska. Z tego powodu w trakcie rewolucji francuskiej i po niej lilia była zaciekle zwalczana – usuwano ją z herbów, symboli, a także dzieł sztuki.
 
10. Matka Boża Częstochowska była Panią Serc polskich królów
Polscy królowie szczególnie ukochali sobie Matkę Bożą Częstochowską. Tuż przed Bitwą pod Grunwaldem Władysław Jagiełło wraz z całym swym rycerstwem i świtą przybył na Jasną Górę, by prosić Maryję o pomoc. Doskonale wiemy, jak potoczyły się losy tej jednej z największym potyczek średniowiecza. Kilkanaście lat po wygranej bitwie dowiedziawszy się o rabunku i zbezczeszczeniu obrazu, król natychmiast nakazał odrestaurować Cudowny Obraz i przyozdobić go szlachetnymi kruszcami.
Kazimierz Jagiellończyk, syn Jagiełły, udał się do Królowej Polski w chwilę po swej koronacji i regularnie pielgrzymował na Jasną Górę.
Zygmunt I Stary po wielu potyczkach z Wielkim Księstwem Moskiewskim ofiarował Matce Bożej srebrny krzyż oraz zdobyte w bitwach chorągwie oraz monstrancję.
Stefan Batory przekazał Matce Bożej Częstochowskiej swój zdobiony miecz i różaniec.
 
OM
 
 
źródło: pch24.pl
Odsłony: 238